,,Barocco”

W ramach pracy domowej, klasa IIa tworzyła wiersze marynistyczne. Prezentujemy najciekawsze utwory.
Marinizm – nurt w poezji barokowej, biorący nazwę od poety włoskiego G. Marino (1569-1625), autora zbiorów poetyckich, których głównym tematem jest miłość zmysłowa, wyrażana w sposób wyszukany, zadziwiający zręcznością techniczną. Pod jego wpływem ukształtowała się koncepcja poezji, której cechą charakterystyczną była oryginalność i zaskakiwanie odbiorcy. W Polsce reprezentantem marinizmu był J.A. Morsztyn.

Środki stylistyczne charakterystyczne dla tego nurtu:
-hiperbola
-kontrasty
-anafora
-epifora
-paradoks
-oksymoron
-paralelizm składniowy

Pragnienia
Chciałabym czuć wiatr we włosach i słońce na twarzy,
o takiej przyjemności chyba każdy marzy.
Chciałabym iść leśną drogą,
a drzewa by mi się kłaniały z miną srogą.
Chciałabym boso kroczyć brzegiem morza
i podziwiać ptaki tańczące walca w przestworzach.
Chciałabym biegać po łące zielonej
i wdychać zapach trawy skoszonej.
Chciałabym lecieć wysoko do gwiazd,
Lecz prędzej by ptaki powypadały z gniazd.
Chciałabym pokochać mocno i szczerze
-jak każda kobieta w taką miłość wierzę.
Chciałabym móc śmiać się i płakać do woli,
by nikt mi nie przeszkadzał i na to pozwolił.
Chciałabym, by cuda swe pokazał mi świat,
lecz na to potrzeba pieniędzy i lat.
Chciałabym wiele… lecz muszę być ostrożna,
bo wszystkiego na świecie mieć przecież nie można.

Katarzyna Tomaszewska kl. IIa

O miłości szczęśliwej

Miłość iskra w sercu gorejąca,
Miłość niczym zorza jaśniejąca,
Miłość leczy rany dotkliwe,
Miłość wypełnia pustkę i leczy rany żywe.

Miłość galante prosi o nadzieję,
Miłość gorącem pała, nie chłodem wieje,
Miłość miękkie żelazo stopione,
Miłość zakuwa w kajdany myśli zagubione.

Miłość łaską dla dusz straconych,
Miłość dyjament wśród mordent szalonych,
Miłość nie na wymiot publiczny,
Miłość cichy grzmot błyskawiczny.

Tak jak kwiat pachniejący,
Dzikie motyle zniewala,
Tak miłość jak płomień niebieski,
Wchodzi w serce i ogień zapala.

1 grzecznie
2 pieszczoty
3 na pokaz

Karolina Barnowska kl. IIa

Biegną dni

Biegną dni, mijają lata,
a ja sama jak ten palec na środku wielkiego świata,
Biegną dni, mijają lata,
a ja sama jak niedojrzały pączek w środku słonecznego lata.
Biegną dni, mijają lata,
a ja sama jak ten płatek śniegu na bieguna końcu świata.
Biegną dni, mijają lata,
wzdycham i oczekuję swego swata.
Biegną dni, mijają lata,
już znalazłam swej miłości brata.
Biegną dni, mijają lata,
a burzliwa ma miłość, jak droga na koniec świata.
Biegną dni, mijają lata,
a ja ranna śmiercionośną miłością swego kata,
wzdycham i marzę o samotności.

Karolina Strębska kl. IIa